• HynekBanner.jpg
  1. Start!
  2. Relacje przyjaciół
  3. Sklep Kolonialny
  4. Półka Sklepowa 2026
  5. Kruca fuks

KRUCA FUKS

Pamiętam kiedy usłyszałem. A może tylko zapamiętałem po raz pierwszy. To było jakieś sześćdziesiąt lat temu. Na Podhalu. Polegliśmy na statystyce. Janusz pochodził właśnie z tego regionu. Przerwa zimowa. „Przyjedź pouczymy się razem”. No pewnie. I jeszcze góry. Uczyliśmy się naukowo tzn. za pomocą kasetowego magnetofonu Crown & Crown. To był hit na tamte czasy. Tzn. magnetofon. A chyba nawet radiomagnetofon. Nagrywaliśmy na dwa głosy. Potem się odtwarzało. Ten sprzęt miał i taką zaletę, że można było kasetę zapętlić. I taśma jak dzisiejsza AI powtarzała nagraną sekwencję. Dość szybko nagraliśmy to, co było trzeba. Pogoda piękna. Śnieg. Górecki w zasięgu wzroku. Janusz poprosił rodziców, żeby nam nie przeszkadzali, wszak „trzeba powtarzać materiał”. Włączało się magnetofon z nagranym tekstem, wciskało odpowiednie przyciski. I w góry. Żeby tylko nie zauważyli, że „uczymy się w plenerze”. Powszechnie wiadomo, że repetitio est mater studiorum, więc nikogo nie dziwił nasz zapał do pracy. Trzeba było tylko być czujnym z wyjściem i wejściem. Skrytobójczo rzecz jasna. Ale jednak… Za którymś razem kurniawa zmoczyła nas totalnie. I sprawa się rypła. I wtedy Tata Janusza przy obiedzie „kruca fuks, chłopoki przecież mieliście zakuwać. A wy…” Skończyło się dobrze. Tzn. pozytywnie. Tzn. zdaliśmy. A mnie to zostało. I zwykle zamiast „maci” staram się używać tego powiedzonka. Bo nie przekleństwa przecież. Kruca fuks… I jakoś mnie trafia kruca fuks, kiedy widzę jak „W Zakopanem oscypka można spotkać niemal na każdym kroku. I nie chodzi już tylko o serki z grilla czy wystawione na sprzedaż w fasiągu, obok innych góralskich przysmaków. Teraz oscypek trafił także na stragany z pamiątkami. Pluszowe oscypki pojawiły się między ciupagami czy owieczkami. Są to zarówno małe breloczki, miękkie poduszki, jak i duże maskotki, kształtem przypominające tradycyjny góralski serek. Tak, że miłośnicy i kolekcjonerzy magnesów mają w czym wybierać. Na straganach pojawiły się oscypki na nartach, serki w góralskich kapeluszach i całe miniaturowe zestawy, inspirowane podhalańskimi wyrobami. Największe zainteresowanie wzbudzają maskotki oraz poduszki przypominające oscypka, z nadrukiem, imitującym fakturę prawdziwego sera. Turyści zatrzymują się, robią zdjęcia i śmieją, że teraz "można spać na oscypku". Poduszki zachowują charakterystyczny kształt i ornamenty znane z tradycyjnych serków, sprzedawanych w bacówkach. Są też wersje spersonifikowane - z oczami, kapeluszem i góralskimi dodatkami. Te cieszą się największym zainteresowaniem.  Najbardziej charakterystyczny jest "Cypek" - pluszowy oscypek w góralskim kapeluszu - oraz "Cypinka", stylizowana na góralkę. Przez ostatnie lata zakopiańskie stragany przypominały sklepy z przypadkowymi produktami z internetu. Wiele maskotek i gadżetów nie miało żadnego związku z regionem. Tym razem pojawił się produkt, który przynajmniej wizualnie odwołuje się do lokalnej tradycji i jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli Podhala. Zakopane ma swoją oficjalną maskotkę, wybraną w konkursie: Białego Misia. Jest on jednak dostępny tylko w wybranych miejscach,  nie trafił na zakopiańskie stragany. Pluszowy oscypek nie jest dla niego konkurencją.”__z sieci.  No dobra. O cenach rozmawiać nie będziemy. Tego cypka zjeść się nie da. A prawdziwy… Zgrillowany albo tylko przysmażony i owszem. Z żurawinką rzecz jasna. No i o małym, białym misiu jest piosenka. Którą znają prawie wszyscy. A słyszeliście śpiewających o cypku?  Ej przeleciał Cypek. Albo - moja mała Cypineczko?! Kruca fuks.

ZAH

We use cookies
Ta strona korzysta z plików cookies. Używamy plików cookies wyłącznie do analizowania ruchu na naszej stronie. Nie zamieszczamy reklam, nie wymagamy logowania, nie zbieramy żadnych innych danych osobowych. Korzystając z naszej strony internetowej, zgadzasz się, że możemy umieszczać tego rodzaju pliki cookie na Twoim urządzeniu.