• HynekBanner.jpg
  1. Start!
  2. Relacje przyjaciół
  3. Sklep Kolonialny
  4. Półka Sklepowa 2026
  5. Omoiyari

Omoiyari

„Portal eKAI (12 maja 2026) informuje, że lubelska kuria ogłosiła konkursy na proboszczów w 16 parafiach archidiecezji lubelskiej. Kandydaci muszą mieć minimum 15 lat doświadczenia kapłańskiego, złożyć program duszpasterski oraz opinię dziekana. Inicjatywa wynika z postanowień III Synodu Archidiecezji Lubelskiej. Eksperci z KUL chwalą rozwiązanie jako „zwiększenie przejrzystości” i „budowanie autentycznej współodpowiedzialności za Kościół lokalny”. Arcybiskup Stanisław Budzik zachęca kandydatów, podkreślając „szczególną odpowiedzialność pasterską”. To kolejny krok w demokratyzacji struktur posoborowych, gdzie duchowni zyskują pozory partycypacji, a decyzje ostatecznie nadal zależą od hierarchii sekty. Konkurs zamiast powołania – nowa forma demokracji kościelnej Lubelska archidiecezja wprowadza konkursy na proboszczów w 16 parafiach, wymagając od kandydatów 15-letniego doświadczenia kapłańskiego, programu duszpasterskiego oraz opinii dziekana. Portal eKAI przedstawia to jako „unikatowe rozwiązanie w skali kraju” i „ogromną szansę na budowanie autentycznej współodpowiedzialności”. Eksperci z KUL – ks. prof. Paweł Kaleta i ks. dr Adam Jaszcz – podkreślają przejrzystość procesu i motywację kandydatów. Arcybiskup Stanisław Budzik zachęca do zgłoszeń, przypominając o „szczególnej odpowiedzialności pasterskiej”. Całość ma charakter „rewolucyjny” – słowo to pojawia się w tytule artykułu bez żadnej ironii.” – Ethos Cahtolicus

„Obuwie zostało wyprodukowane w Polsce, co świadczy o ich wysokiej jakości i przemyślanej konstrukcji.”- z opisu butów

„Japonia jest już po swoim pierwszym meczu podczas trwających w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku mistrzostw świata. Na początek zremisowała 2:2 z Holandią. Aż dwukrotnie potrafiła podnieść się po stracie bramki i doprowadzić do wyrównania. Ogromną uwagę przyciągnęli również japońscy kibice, którzy na żywo oglądali spotkanie w Dallas. Po końcowym gwizdku, jak mają w zwyczaju, posprzątali i wynieśli po sobie śmieci. Nagranie z wyjaśnieniem takiego zachowania pojawiło się na oficjalnym profilu FIFA. Japończycy nazywają to koncepcją Omoiyari, która opiera się na stawianiu się w sytuacji drugiego człowieka, przewidywaniu jego potrzeb z jego perspektywy i działaniu tak, aby przynieść mu ulgę lub radość. — To nasza kultura. Mamy szacunek do wszystkiego i wszystkich. Szacunek do graczy, kibiców i dla stadionu. Jesteśmy zaszczyceni, że tu możemy być, więc nie chcemy zostawiać po sobie śmieci. Oto powód, czemu to robimy — mówi dla FIFA jedna z japońskich kibicek.”- Onet Sport

„Choć pierwsze dni kryzysu wokół Cieśniny Ormuz wywołały obawy o gwałtowny wzrost cen surowców i poważne zakłócenia gospodarcze, światowe rynki zachowały względny spokój. Jak podkreśla prof. Dorota Niedziółka ze Szkoły Głównej Handlowej, obecna stabilizacja może być jednak jedynie chwilowa, a prawdziwe konsekwencje konfliktu ujawnią się dopiero w dłuższej perspektywie. – Jeśli Cieśnina Ormuz nie zostanie trwale odblokowana albo nie pojawią się skuteczne alternatywne rozwiązania transportowe, koszty dla gospodarki światowej będą wysokie – ocenia prof. Dorota Niedziółka, prorektor ds. rozwoju SGH i kierownik Katedry Geografii Ekonomicznej. Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych szlaków transportowych na świecie. To właśnie tędy przepływa znaczna część światowego handlu ropą naftową i gazem ziemnym. Każde zakłócenie ruchu natychmiast wywołuje pytania o bezpieczeństwo energetyczne, stabilność cen oraz przyszłość globalnych łańcuchów dostaw. Jak zauważa ekspertka, obecna sytuacja przypomina doświadczenia związane z blokadą Kanału Sueskiego. – Cieśnina Ormuz to jak Kanał Sueski – kolejne wąskie gardło w handlu międzynarodowym. Pokazuje, że nadszarpnięte zaufanie, zerwane łańcuchy dostaw i ograniczone warunki działalności gospodarczej wywołują szereg pytań o przyszłość – mówi prof. Niedziółka. Choć emocje związane z pierwszymi godzinami konfliktu opadły, gospodarka musi dziś mierzyć się z jego długofalowymi skutkami. Odbudowy wymaga nie tylko zniszczona infrastruktura w regionie, ale również zaufanie inwestorów i partnerów handlowych.- Gazeta Prawna

A mnie zastanawia jak to jest, że mówi się /za Wielką Wodą/ o sukcesie czyli o odblokowaniu tego szlaku. A przecież przed wojną/konfliktem tankowce pływały tam raczej bez problemów. Ktoś, nie pomnę kto przypomniał w tym kontekście stary dowcip o kozie. „Pewnego razu do rabina przychodzi Żyd i płacze mu : „Rebe, ja już nie mogę wytrzymać, mam tak źle w życiu, tłoczymy się z żoną i dzieciakami w małym domku, trudno nam i w ogóle bieda.” „Sprowadź sobie do domu teściową i wróć za tydzień” – radzi rabin. Po tygodniu Żyd przychodzi i mówi, że jest jeszcze gorzej, bo żona i teściowa się kłócą o to jak wychować dzieci, jak porządki robić, co gotować do jedzenia. Rabin poleca zatem Żydowi wziąć do domu kozę i wrócić za tydzień. Mija tydzień, Żyd przychodzi. Okazuje się, że nie dość, że ciasno i źle, i hałas, i gderanie to jeszcze smród, bród i koza wszystko nadgryza. Rabin udziela zatem ostatniej rady : „Odpraw teściową i wygoń kozę, a potem wróć po tygodniu”. Mija kolejny tydzień i Żyd przychodzi. Rabin pyta go jak tam mu się wiedzie, a ten, zadowolony odpowiada : „No Rebe, teraz, to ja mam jak w raju”.- z sieci

AZH

We use cookies
Ta strona korzysta z plików cookies. Używamy plików cookies wyłącznie do analizowania ruchu na naszej stronie. Nie zamieszczamy reklam, nie wymagamy logowania, nie zbieramy żadnych innych danych osobowych. Korzystając z naszej strony internetowej, zgadzasz się, że możemy umieszczać tego rodzaju pliki cookie na Twoim urządzeniu.