Ogryzek albo przed finałem
„Mundial 2026: Mecz Francja - Anglia z rekordem. Festiwal goli w Miami W żadnym innym współzawodnictwie o medale w dziejach MŚ nie strzelono łącznie aż 10 bramek. Jeśli mowa o potyczkach o brązowe krążki to jak dotychczas najlepszym rezultatem było dziewięć goli w meczu między RFN i ... Francją w roku 1958. "Les Bleus" wygrali wówczas 6:3. Jeśli zaś mowa o finałach, to tu o najwyższej sumie trafień również można mówić w kontekście mundialu 1958 - wówczas w bezpośrednim starciu o trofeum Brazylia pokonała gospodarzy turnieju, Szwedów, 5:2 _z sieci
Ale są zdecydowanie bardziej podniecające informacje. Oto zasłyszane gdzieś tam, albo i tu „mamy sukces, Polska bez straty gola”. „Jerzy Pilch pisał, że mecze bez dogrywek (a precyzyjnie: bez dogrywek i rzutów karnych) są jak miłość wyłącznie platoniczna – „może ona być wielka, ale bez słynnego napięcia w końcówce nie ma, o czym gadać”, więc gdybym był reżyserem filmowym, chciałbym pewnie zacząć od napięcia w końcówce”_ M. Okoński. Przy okazji, Francja 14 lipca miała swoje narodowe święto. A cztery dni potem miała swój sądny wieczór; w siatkę zlali ich Polacy a w nogę sąsiedzi zza kanału. No cóż „są takie dni w tygodniu, że”… Pamiętacie Urszulę Sipińską? Słów kilka czyli przeglądnięcie. Prezydent zawetował podpisanie „Ustawy z dnia 29 maja 2026 r. Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu". Niektórzy twierdzą, że wspomniana ustawa to tylko ogryzek tego co powinno być w tym dokumencie. Mnie, na starość nie podoba się, że tzw. państwo stara się zaglądać nie tylko w dokumenty ale również do łóżka. A rozwodów coraz więcej, rodzin żyjących na kocią łapę i tzw. nieślubnych czyli bajstruków przybywa, wręcz standard to już. Podobno żyjemy w wolnej, niepodległej więc niech prawo idzie za obywatelem a nie obywatel za … Kiedyś uczono mnie, że wystarczy stosować Konstytucję. Tak tak,
KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 2 kwietnia 1997 r.
PREAMBUŁA
„W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego – Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku, złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa, oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot. Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.”
Wystarczy stosować. W całości. Nie tylko wyimki. Nie tylko to co akurat pasuje. Niech Obywatel/Obywatelka takoż będą szczęśliwi. Bo wygląda na to, że niedługo znowu za koszulkę z napisem ”KONSTYTUCJA” będzie można trafić do ancla. Póki co możemy oglądać „Odyseję”w reżyserii Nolana /kawał filmu/, gdzie piękna Helena wygląda jak Mea z „W pustyni i w puszczy”. I niektórym się to nie widzi. Ale i Odys grany przez Matta Damona prawie przez cały, długi film nie uśmiecha się. Reżyserzy wiedzą więcej? Niektórzy?
AZH


